wtorek, 14 maja 2013
Zmiennie
Wiec ostatnio nie idzie mi najlepiej nie narzekam bo nie przekraczam 800 kcal ale tez dla mnie nie jest zadowalajaco. Kupilam sobie niesamowity stroj kapielowy jest idealny, dokladnie taki jaki chcialam jest dla mnie wielka inspiracja by dzialac i pracowac nad soba. Dzis nie poszlam do szkoly nie mialam sily.. wczoraj zjadlam tosta z chlebem graham posmarowalam go czekolada i nawet zjadlam rogalika dopadl mnie strach i poczucie winy i chcialam to zwymiotowac ale w pokoju obok siedziala moja siostra wiec nie bardzo nie mam ochoty byc znowu kontrolowana po kazdym posilku albo by te posilki byly we mnie wpychane za sprawa grozby. Poddalam sie wlaczylam na naglosniejszy dzwiek w glosnikach i puscilam Believe In Me oraz Sail mialam ochote plakac od poczatku wczorajszego dnia czulam sie okropnie ciagle towarzyszyla mi mysl o moim beznadziejnym zyciu ktore chce zmienic i o tym ze jestem slaba a tak bardzo chce byc silna.
Kolejna rzecz o ktorej chce wspomniec to "uodpornienie" gdy zaczynam sie tak odchudzac jestem zbyt wpatrzona w siebie o nie zauwazam innych a przynajmniej mam ich w dupie to bywa bardzo przydatne kiedy masz w swoim otoczeniu ludzi ktorzy czesto cie rania i irytuja.
Wiec mam przed soba caly dzbanek zielonej herbaty moze wlacze sobie jeszcze jakis film i bedie dobrze.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz